Opublikowano: 11/8/18

W kosmicznym wyścigu Starman wysuwa się na prowadzenie!

Wystartował 6 lutego 2018 roku, parę dni temu minął Marsa, a do mety jeszcze tak daleko… Jak obliczyli naukowcy podróż Starmana może potrwać jeszcze 10 milionów lat, lub więcej… (pierwotnie szacowano, że nawet miliard lat). Opuszczenie naszego globu zawdzięcza Falcon Heavy – obecnie najsilniejszej rakiecie na świecie.

Po  co samochód w przestrzeni kosmicznej?

Wystrzelenie w kosmos czerwonego kabrioletu Tesli Roadster, przez miliardera Elona Muska to z pewnością jedna z najbardziej kuriozalnych fanaberii wszechczasów. Za kierownicą tego niezwykłego pojazdu zasiadł Starman – manekin ubrany w oryginalny kombinezon kosmiczny, zaprojektowany przez SpaceX (firma, której właścicielem jest Musk). Samochód został wyposażony, na wszelki wypadek w przycisk „Don’t panic” – umieszczony na środku kokpitu, a z głośników rozbrzmiewa „Space oddity” Davida Bowiego (co ma raczej wymiar symboliczny, gdyż w próżni nie istnieje ośrodek który mógłby przenosić fale dźwiękowe).

Jakie znaczenie ma wystrzelenie Tesli w kosmos? Z naukowego punktu widzenia – żadne. Przemawiały za tym raczej cele marketingowe. Ziemia kolejne bliskie spotkanie ze Starmanem będzie miała w 2091, kiedy to Tesla przeleci obok naszej planety w odległości zbliżonej do odległości księżycowej. Swój koniec według wielu hipotez spotka zderzając się z Ziemią lub Wenus za kilka milionów lat.

Najprawdopodobniej nie będzie to jedyny samochód w kosmosie. Z informacji przekazywanych za pośrednictwem social mediafirma planuje zrobić na kolejnym aucie obraz i wysłać je w przestrzeń kosmiczną.